Reklama
  • Poniedziałek, 23 lutego 2015 (13:00)

    Hemoroidy – wstydliwy problem

To inaczej żylaki odbytu. Swędzą, puchną, bolą i utrudniają wizyty w toalecie.

Kanał odbytu uszczelniają tzw. guzki krwawnicze. Wyglądają jak poduszeczki wypełnione krwią. Wraz z mięśniami zwieraczami umożliwiają panowanie nad ostolcem i gazami.

Reklama

Gdy pojawia się parcie, opróżniają się z krwi, umożliwiając wydalanie stolca. Jeśli hemoroidy są rozciągnięte, wypełniają się krwią ponad miarę i nie opróżniają się.

Krew zalega w nich i powstaje stan zapalny, który obejmuje guzki (poszerzone sploty żylne) i tkanki odbytu. Mówimy wtedy o chorobie hemoroidalnej (żylakach odbytu).

Pierwszy raz pani Agata zauważyła je podczas ciąży, ale po kilku tygodniach po porodzie samoistnie zniknęły.

Niestety, później problem odżył. Przy odbytnicy pojawiły się powiększone żyły, które uwypuklały się na zewnątrz lub do środka. Jednym z objawów jest dokuczliwe swędzenie w okolicy odbytu. Nieleczona choroba rozwija się dalej. Pojawiają się krwawienia z odbytu, ból podczas oddawania stolca, pieczenie.

W ostrej fazie może dojść do stanu zapalnego, zakrzepu i owrzodzenia. Przyczyną jest głównie nieprawidłowa dieta, w której brakuje błonnika i dostatecznej ilości płynów, które to czynniki prowadzą do uciążliwych zaparć. Na to nakłada się siedzący charakter pracy oraz brak ruchu, który pobudza również perystaltykę jelit i przesuwanie się pokarmu.

Ponadto, wraz z wiekiem, osłabiają się ścianki naczyń żylnych, co sprzyja powstawaniu żylaków odbytu. Niekiedy słabe ścianki naczyń krwionośnych mają charakter dziedziczny. To wstydliwe schorzenie dotyka tak samo kobiety, jak i mężczyzn. Jeśli dolegliwości są niewielkie, warto wypróbować domowe sposoby. Warunkiem koniecznym jest pozbycie się przewleklych zaparć. Te zaś wymagają zmiany diety i stylu życia: większej ilości surowych i gotowanych warzyw, owoców, spacerów i ćwiczeń.

Obrzęk i ból zmniejszają kremy, maści, czopki. Pomocne są też nasiadówki z septosanu i mięty: 2 łyżki septosanu oraz łyżkę mięty zalewamy 2 litrami wody i gotujemy 5 minut. Wywar przelewamy do miski i wstawiamy do sedesu. Siadamy i przez 20 minut korzystamy z leczniczych oparów.

Ten sam wywar można wykorzystać dwukrotnie. Najlepiej zrobić to wieczorem, aby potem, po otuleniu okolic intymnych, położyć się do łóżka. Terapię sto- suje się do skutku. Wannę możemy napełnić ciepłą wodą do wysokości 10 cm i siedzieć przez kilkanaście minut z podkurczonymi nogami. Ciepła woda łagodzi ból, wspomaga przepływ krwi w okoli- cach odbytu i zmniejsza obrzęk powiększonych żył. W wodzie można rozpuścić łagodny środek przeciwzapalny (azulan, azukalen).

Dobre efekty mogą przynieść wewnętrzne lub zewnętrzne mini okłady np. z wywaru z oczaru wirginijskiego lub rozgotowanej, zmiksowanej cebuli. Uzupełnieniem terapii są środki doustne (stosowane również przy żylakach na nogach), także bez recepty, które uszczelniają naczynia krwionośne, wzmacniają je i zmniejszają stan zapalny.

Ważna jest także higiena, szczególnie po wypróżnieniach i podmywanie miejsc intymnych ciepłą wodą. Jeśli jednak te metody nie są skuteczne, należy zwrócić się o pomoc do lekarza (np. gastrologa, proktologa), który wybierze odpowiednią metodę leczenia.

Małe hemoroidy można leczyć za pomocą skleroterapii. Pod błonę śluzową wokół powiększonego hemoroidu wstrzykuje się specjalny preparat, który powoduje powstanie zakrzepu. Niedożywiony guzek odpada. 

Metoda DGHAL to nieinwazyjna alternatywa dla tradycyjnej operacji. Polega na przerwaniu przepływu krwi w tętnicach hemoroidalnych poprzez zamknięcie niektórych naczyń. Pod kontrolą sondy Dopplera lekarz zakłada na tętnice szwy, które same się wchłaniają. 

Pozbycie się małych guzków umożliwia też zniszczenie laserem naczyń hemoroidalnych, które doprowadzają krew do uszkodzonego naczynia krwionośnego. W konsekwencji hemoroid obumiera. Jeszcze inny sposób to krioterapia, która polega na zamrażaniu hemoroidów ciekłym azotem lub podtlenkiem azotu. Hamuje on przepływ krwi i po woduje niedokrwienie guzka, co prowadzi do jego martwicy.

Zabieg odbywa się w warunkach ambulatoryjnych. Zamrażanie trwa 2-5 sekund, a jednorazowo mrozi się 1-2 guzki. W leczeniu żylaków II i III stopnia stosuje się tzw. gumkowanie (metodą Barrona). Na nasadę hemoroidu zakłada się gumową podwiązkę (pierścień), która odcina dopływ krwi.

Guzek obumiera i w ciągu 7–10 dni odpada. Wyleczenie następuje po 2–3 zabiegach. Po zabiegu od razu można wrócić do pracy. Kiedy te metody zawio- dą, można zdecydować się na operację i chirurgiczne wycięcie hemoroidów.

Takie jest życie
Więcej na temat:hemoroidy | problem | na | guzek | zabiegi | N. | n | agata | ma

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.